Urząd Miejski w Ujściu

Toaleta to nie kosz na śmieci

Trudno uwierzyć co ludzie wyrzucają do kanalizacji! Chusteczki, pieluchy, szmaty – to razem ze ściekami przypłynęło do oczyszczalni ścieków w Kruszewie. Takie działanie to zwykła bezmyślność, która może doprowadzić do kosztownej awarii i problemem z odbiorem ścieków w naszej gminie!

Niestety wielu mieszkańców nie zdaje sobie sprawy ze skutków wrzucania do toalety odpadów. Średnica domowej instalacji kanalizacyjnej oraz przyłączy wynosi zazwyczaj od 11 do 16 cm, dlatego nawet niewielkie przedmioty mogą skutecznie ją zablokować. W konsekwencji może dojść do cofania się ścieków i zalania mieszkania, piwnicy, ogrodu, a nawet ulicy. Takie sytuacje powodują poważne straty materialne, są uciążliwe dla mieszkańców.

Jeszcze poważniejsze konsekwencje pojawiają się wtedy, gdy odpady przedostaną się dalej przez sieć kanalizacyjną i trafią do oczyszczalni. Mogą tam powodować zatory na większą skalę, uszkodzenia pomp oraz awarie przepompowni i oczyszczalni ścieków. Warto wiedzieć, że poważna awarię może spowodować nawet wyrzucony do toalety patyczek do ucha lub wacik, a co dopiero większe przedmioty, które też niestety są znajdowane w sieci kanalizacyjnej.

- Toaleta to nie kosz na śmieci! Nie można wyrzucać do niej takich rzeczy jak pieluchy, podpaski, chusteczki, ręczniki papierowe, elementy garderoby czy resztki jedzenia. To może spowodować zapchanie sieci kanalizacyjnej oraz uszkodzenie pomp i urządzeń w oczyszczalni – przypomina Małgorzata Cichostępska, burmistrz Ujścia.

Warto mieć świadomość, że koszty napraw urządzeń w oczyszczalni ponosimy wszyscy – pośrednio z naszych podatków. Środki, które mogłyby zostać przeznaczone na przykład na remont drogi czy budowę chodnika, muszą być wtedy wydane na usuwanie awarii i naprawę pomp.

Galeria zdjęć

plakat(1)
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności